Ponowne wszczęcie postępowania egzekucyjnego

Niedawno do kancelarii zwrócił się klient z prośbą o złożenie wniosków o wszczęcie i przeprowadzenie egzekucji w stosunku do ok. 80 dłużników. Po zweryfikowaniu otrzymanych tytułów wykonawczych i pozostałej dokumentacji, okazało się, że nasz klient nie jest pierwotnym wierzycielem, a wierzytelności nabył na podstawie umowy cesji od spółki, która zajmowała się sprzedażą i dystrybucją prasy. Dodatkowo w stosunku do wszystkich spraw prowadzono już kiedyś postępowanie egzekucyjne, które 7-8 lat temu umorzone zostało z uwagi na bezskuteczność. Pracownicy Kancelarii nie byli zaskoczeni, kiedy po kilku dniach od wszczęcia nowej egzekucji rozdzwoniły się telefony i pojawiły pisemne wnioski, w których nieświadomi dłużnicy kwestionowali zasadność egzekucji, pytali o swoją sytuację prawną, kwestie związane z dochodzeniem roszczenia czy możliwość umorzenia części bądź rozłożenia zadłużenia na raty.

Poniżej przedstawiam najczęściej poruszane problemy w rozmowach z dłużnikami oraz wskazuję podstawę prawną zasadności dochodzenia roszczenia przez naszego klienta na drodze postępowania egzekucyjnego.

Najczęściej poruszane problemy w rozmowach z dłużnikami:

1. „Nigdy nie miałem zadłużenia w stosunku do waszego klienta, co najwyżej w stosunku do spółki zajmującej się sprzedażą i dystrybucją prasy.”

Jak wspomniałam na początku artykułu, nasz klient nie jest pierwotnym wierzycielem. Na podstawie art. 509 kodeksu cywilnego, poprzedniemu wierzycielowi przysługiwało prawo do przeniesienia wierzytelności na osobę trzecią. Z takiego też prawa skorzystała spółka zajmująca się dystrybucją prasy, a wraz z wierzytelnością na naszego klienta (nabywcę wierzytelności) przeszły wszelkie związane z nią prawa. Dodatkowo, w związku z tym, że poprzedni wierzyciel dysponował już tytułami wykonawczymi, nasz klient w oparciu przepis z art. 788 kodeksu postępowania cywilnego wystąpił o nadanie klauzuli na jego rzecz. Zgodnie z § 1 powołanej podstawy prawnej – Jeżeli uprawnienie lub obowiązek po powstaniu tytułu egzekucyjnego lub w toku sprawy przed wydaniem tytułu przeszły na inną osobę, sąd nada klauzulę wykonalności na rzecz lub przeciwko tej osobie, gdy przejście to będzie wykazane dokumentem urzędowym lub prywatnym z podpisem urzędowo poświadczonym.

Tak też stało się w niniejszych sprawach, gdzie po cesji wierzytelności nowym wierzycielem, do rąk którego należy spełnić świadczenie jest nasz klient. Nadto w związku z nadaniem przez Sąd klauzuli wykonalności na jego rzecz, to on (a nie poprzedni wierzyciel) jest właściwym podmiotem, który może prowadzić egzekucję.

 

2. „Wasz klient prowadził już kiedyś egzekucję, która została zakończona. Skoro egzekucja została zakończona to nie jestem już nikomu winny zwrotu pieniędzy.”

Postępowanie egzekucyjne, może zostać zakończone na wiele sposób. Przede wszystkim egzekucja może zostać zakończona w związku z wyegzekwowaniem wszystkich środków objętych tytułem wykonawczym, co jest najbardziej pożądane przez wierzyciela. Egzekucja może być również zakończona – a mówiąc ściślej umorzona – na wniosek wierzyciela, lub z urzędu gdy np. wierzyciel nie podjął w określonym terminie żadnych czynności bądź też gdy z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych (bezskuteczna egzekucja w myśl art. 824 § 1 pkt. 3 kodeksu postępowania cywilnego).

Dłużnicy, którzy błędnie utożsamiali umorzenie egzekucji z anulowaniem długu, kontaktują się z kancelarią twierdząc, że sprawa jest zakończona, a klient nie ma już prawa dochodzić swoich należności. W zleconych nam sprawach prawie wszystkie postępowania zostały kiedyś zakończone w związku z bezskutecznością (brakiem majątku dłużnika), a to wcale nie oznacza, że dłużnik staje się automatycznie zwolniony z długu i nie będzie można od niego dochodzić wierzytelności w późniejszym czasie. Po wydaniu postanowienia o umorzeniu postępowania egzekucyjnego w każdym czasie można złożyć ponowny wniosek egzekucyjny. Można to zrobić już po kilku dniach od umorzenia, ale także nawet po kilku latach i właśnie taką decyzją podjął klient, wszczynając nowe postępowanie egzekucyjne po 7-8 latach. Tak naprawdę, można próbować dochodzić swoich należności w nieskończoność. Nawet gdy aktualnie prowadzona egzekucja okaże się bezskuteczna, bo dłużnik nie ma majątku, to za kilka lat klient będzie mógł ponowić egzekucję. Sytuacja rodzinna i ekonomiczna dłużnika z upływem czasu może ulec poprawie, a wówczas będzie to idealny moment dla wierzyciela, by wszcząć egzekucję i zaspokoić swoje – jak mogłoby się wydawać – spisane na straty i niemożliwe do odzyskania roszczenie.

 

3. „Roszczenie waszego klienta powstało kilkanaście lat temu, więc uległo przedawnieniu”.

W tym przypadku dłużnik kieruje się ogólnym przepisem dotyczącym przedawnienia roszczeń, tj. art 118 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Wydawać by się mogło, że skoro nasz klient nabył wierzytelności powstałe w latach 2000-2005, a egzekucję wszczął w 2017 r., to roszczenia są przedawnione.

Nie jest to prawdą, albowiem na uwadze trzeba mieć przepisy dotyczące przerwania biegu terminu przedawnienia (art. 123 kodeksu cywilnego) oraz „wydłużenia” terminu przedawnienia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu o 10 lat (art. 125 kodeksu cywilnego).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt omawianego stanu faktycznego należy wskazać, że w każdej ze spraw:

  1. poprzedni wierzyciel uzyskuje prawomocny wyrok lub nakaz zapłaty, który zaopatrzony zostaje w klauzulę wykonalności;
  2. poprzedni wierzyciel (cedent) na podstawie umowy cesji zbywa wierzytelność na rzecz naszego klienta, który staje się nowym wierzycielem (cesjonariusz), a ten następnie występuje do sądu o nadanie klauzuli wykonalności na jego rzecz;
  3. nowy wierzyciel w latach 2003-2007 wszczyna postępowanie egzekucyjne, które w latach 2008-2010 zostaje – na podstawie postanowienia komornika – umorzone;
  4. klient w 2017 r. decyduje się ponownie wszcząć postępowanie egzekucyjne.

Ten schemat obrazuje następujące po sobie czynności prawne, które po pierwsze spowodowały przerwanie biegu terminu przedawnienia, a po drugie każde takie orzeczenie sądu (wydanie wyroku, nadanie klauzuli) czy komornika (postanowienie o umorzeniu egzekucji) doprowadziło do wydłużenia terminu przedawnienia o 10 lat. Powyższe odnosi się jedynie do należności głównej, albowiem w stosunku roszczeń odsetkowych termin przedawnienia wynosi 3 lata. Aby uniknąć zarzutu przedawnienia tych roszczeń (odsetek) kancelaria doradziła klientowi, aby wnioskiem o wszczęcie egzekucji objąć jedynie ostatnie 3 „nieprzedawnione” lata.

Pamiętać należy, że wniosek o wszczęcie egzekucji komorniczej przerywa bieg przedawnienia, późniejsze zaś umorzenie postępowania z powodu bezskutecznie nie niweczy skutku przerwania biegu przedawnienia.

4. „Sąsiad powiedział mi, że jak została wszczęta w stosunku do mnie egzekucja, to nie mam co liczyć na ugodę z wierzycielem i rozłożenie zadłużenia na raty”.

W prawdzie nie każdy wierzyciel (i nie każdy nasz klient) wyraża zgodę na takie rozwiązania, albowiem dawał już szanse dłużnikowi na etapie przedsądowym, podczas windykacji wewnętrznej i zewnętrznej, w takcie procesu sądowego czy przed bezpośrednią egzekucją. Dłużnik z żadnej z tych szans nie skorzystał, wierzyciel poniósł koszty na każdym etapie postępowania, więc skoro doszło już do wszczęcia postępowania egzekucyjnego, to wierzyciel liczy na szybkie i pełne odzyskanie swojej należności. Nie mniej jednak, w opisywanym stanie faktycznym, nasz klient (wierzyciel) stoi na stanowisku, że zawsze istnieje szansa na polubowne rozwiązanie sprawy, nawet gdy trafiła już do komornika. Każda racjonalna propozycja obejmująca rozłożenie zadłużenia na raty bądź umorzenie części długu w zamian za jednorazową większą wpłatę, zostanie indywidualnie rozpatrzona przez naszego klienta. Oczywiście, klient nie zawsze zgodzi się na propozycję dłużnika – wszak ugoda to wzajemne ustępstwa obu stron – to nie mniej jednak warto spróbować porozumieć się w zakresie „restrukturyzacji” swojego zadłużenia.

Na sam koniec, po krótce przedstawię kilka przydatnych statystyk, które dotyczą opisanego wyżej stanu faktycznego, a także zobrazują, że warto zachowywać tytuły wykonawcze i nie zniechęcać się, jeżeli prowadzona egzekucja była bezskuteczna na przełomie 2016/2017r. .

Statystyki dotyczące egzekucji

Egzekucję wszczęto w stosunku do 80 dłużników:

a) 10% spraw w całości spłaciły się niemal 1 tydzień po wykonaniu pierwszej czynności przez komornika sądowego – zazwyczaj było to zajęcie rachunku bankowego.

b) W 5% spraw zawarto z dłużnikami ugody i porozumienia, w części z nich dłużnik dokonuje wpłat bezpośrednio do wierzyciela, w pozostałych na rachunek komornika.

c) Pozostałe sprawy są w toku, a komornik podejmuje kolejne czynności i sukcesywnie przekazuje środki do wierzyciela (np. z tytułu wynagrodzenia za pracę, świadczeń emerytalno-rentowych, zajętych na rachunkach bankowych środków, czy nadpłat w urzędzie skarbowym). W przeciągu miesiąca klient odzyskał kilkadziesiąt tysięcy złotych, w sprawach, które niejeden wierzyciel uznałby za stracone.

Agnieszka Buszkiewicz

Obsługa klienta, Asystentka działu prawnego

Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Od wielu lat zajmuje się pracą w branży prawnej, skupiając się na bieżącej obsłudze spraw na etapie sądowym i egzekucyjnym.

Profil autora
×