Czy warto korzystać z e-sądu w zakresie powództwa o zapłatę należności?

blog INLEGIS Kancelarie Prawne

Problem:

Czy warto korzystać z e-sądu w zakresie powództwa o zapłatę należności?

Rozwiązanie:

Zarówno w sprawach o zapłatę, w których obie strony są przedsiębiorcami, jak i w relacjach z osobą fizyczną, pierwszym i kluczowym wyborem jest: e-sąd vs. sąd tradycyjny (odpowiednio gospodarczy lub cywilny). Każdy z nich ma swoje zalety i wady a decyzja, gdzie złożymy powództwo, będzie miała wpływ na dalszy przebieg postępowania.

Pierwszą, ale w mojej ocenie pozorną zaletą e-sądu są koszty prowadzenia postępowania. Wpis w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym wynosi 1,25 % wartości przedmiotu sporu, czyli 1/4 wpisu w postępowaniu tradycyjnym. Co do zasady każde z postępowań powinno zakończyć się wydaniem nakazu zapłaty, a od reakcji dłużnika zależy rzeczywisty koszt. Jeśli dłużnik złoży sprzeciw od nakazu zapłaty wydanego w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym, sprawa zostanie przekazana do trybu zwykłego, a wpis trzeba będzie uzupełnić do 5 %.

Jeśli dłużnik nie złoży sprzeciwu od nakazu wydanego w postępowaniu tradycyjnym (lub zostanie wydany nakaz w postępowaniu nakazowym), sąd z urzędu zwróci 3/4 wpisu sądowego. Zatem nie ma różnicy w wysokości opłaty sądowej, a tylko w czasie się jej uiszczenia. Faktyczną różnicą jest brak opłaty od pełnomocnictwa w przypadku powództwa skierowanego do e-sądu. Różnica ta jest szczególnie dostrzegalna przy dużych paczkach wierzytelności o niskim nominale.

Kluczowym dla skuteczności, a także dla ostatecznego rachunku ekonomicznego, jest czas trwania postępowania o zapłatę. Szybsze uzyskanie tytułu wykonawczego (lub zabezpieczającego) zwiększa prawdopodobieństwo odzyskania należności, a szybsze odzyskanie należności podnosi płynność finansową.

Rozstrzygnięcie, w którym postępowaniu otrzymamy szybciej tytuł wykonawczy nie jest takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Z założenia e-sąd ma na celu uproszczenie, a zatem i przyspieszenie postępowania. Z doświadczenia wiem, że e-sąd ma swoje mocniejsze i słabsze momenty. Był okres, kiedy nakazy zapłaty były szybko wydawane, ale nadanie klauzuli wykonalności trwało od sześciu do dziewięciu miesięcy.

Zdarza się również, że wzmożona działalność dużych firm windykacyjnych blokuje pracę e-sądu na kilka miesięcy. Szczególnie dobitnym przykładem był moment wprowadzenia nowych przepisów, które uniemożliwiały składanie powództw o zapłatę wierzytelności, jeśli wymagalność nastąpiła dawniej niż trzy lata przed złożeniem powództwa. Wszyscy duzi gracze dokonywali wtedy „czyszczenia magazynów”. Obecnie Elektroniczne Postępowanie Upominawcze nie działa prawidłowo, ponieważ system informatyczny nie przewidział zmiany w zakresie wysokości należności odsetkowych.

Dodatkową uciążliwością w postępowaniu jest procedura przekazania postępowania do trybu zwykłego w przypadku sprzeciwu pozwanego. Fizyczne przekazanie trwa niejednokrotnie wiele miesięcy, akta ulegają zagubieniu a dokumenty i opłaty trzeba uzupełniać. Często okazuje się, że po dwunastu miesiącach postępowanie jest w podobnym miejscu, w jakim byłoby w dniu składania pozwu w sposób tradycyjny.

Końcowy rachunek wygląda następująco:

  1. Z pewnością nie warto do e-sądu składać powództw, w których mamy szansę na uzyskanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym (np. w postępowaniach zabezpieczonych wekslem lub z uznaniem długu).
  2. Nie warto również w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym składać powództw, w których istnieje duże ryzyko złożenia sprzeciwu.
  3. Należy stale monitorować pracę e-sądu pod kątem zatorów.
  4. Korzyści z powództwa w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym osiągają głównie wierzyciele dochodzący dużych pakietów, w szczególności o drobnych nominałach lub słabo udokumentowanych.

Zapraszamy do kontaktu z Kancelarią (tel.: +48 71 729 21 50 lub e-mail: kancelarie@inlegis.pl) - reprezentujemy klientów na terenie całej Polski.