Umorzenie postępowania w EPU ze względu na brak uzupełnienia braków formalnych pozwu a bieg przedawnienia

Informacje dla powodów i osób działających w imieniu powodów

Elektroniczne postępowanie upominawcze zawiera ułatwienia dla wierzycieli w dochodzeniu przysługujących im roszczeń o zapłatę. Powód wnosi pisma wyłącznie drogą elektroniczną, za pośrednictwem specjalnej platformy internetowej. Powód ma obowiązek jedynie wskazać dowody na poparcie twierdzeń stanowiących podstawę powództwa. Oznacza to, że jest zwolniony z konieczności dołączenia do pozwu wymienionych dowodów.

Jeżeli za powoda działa pełnomocnik, to również i on zwolniony jest z konieczności dołączenia pełnomocnictwa oraz dalszych dokumentów celem wykazania umocowania do działania w imieniu swojego klienta.

Dodatkowym ułatwieniem, szczególnie w kwestii ponoszonych kosztów, jest wysokość pobieranej opłaty od pozwu –  ¼ opłaty stosunkowej (co najmniej 30 zł). Ze względu na zdalny charakter procesu, strony nie muszą także ponosić kosztów dojazdu do sądu. Nakazy zapłaty wydawane są stosunkowo szybko i jeśli pozwany nie wniesie sprzeciwu, równie szybko e-sąd stwierdza ich prawomocność.

Informacje dla pozwanych i ich pełnomocników procesowych

Zalety jakie niesie dla wierzyciela (powoda) wniesienie pozwu w EPU nie mają jednak przełożenia na sytuację pozwanego, dla którego wytoczenie powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym nie jest już takie korzystne.

Często zdarza się, że w sprawach, w których roszczenie jest dyskusyjne np.:

  • ze względu na nieprzekonujący stan faktyczny,
  • brak kompletnej dokumentacji,
  • możliwy do podniesienia zarzut przedawnienia roszczenia.

Po wniesieniu sprzeciwu przez pozwanego i przekazaniu sprawy do rozpoznania przez sąd właściwości ogólnej, żądanie nie jest już dalej popierane przez powoda. Nagminną sytuacją jest wówczas nieuzupełnianie przez powoda braków formalnych pozwu (nadesłania dokumentów, na które powoływał się przy składaniu pozwu w EPU), co w konsekwencji powoduje wydanie przez sąd rozpoznający sprawę postanowienia o umorzeniu postępowania na podstawie art. 50537 § 1 k.p.c.

Przykład postępowania upominawczego – I pozew

Na tle ww. regulacji powstał problem braku określenia skutków procesowych i materialnoprawnych, jakie powstają dla powództwa wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym w związku z umorzeniem postępowania, a w szczególności czy w takiej sytuacji przerwany został bieg terminu przedawnienia. Powyższy problem obrazuje następujący przykład:

Paulina S. wniosła w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozew, w którym domagała się zasądzenia od swojej kontrahentki Agnieszki B. kwoty 1.000 zł tytułem sprzedaży 50 stelaży do mopów rzepowych z mikrofazy. Paulina S. w treści uzasadnienia pozwu powołała się na zawartą między stronami umowę oraz wystawioną fakturę VAT. E-sąd wydał nakaz zapłaty, który doręczył obu stronom.

Od przedmiotowego nakazu zapłaty Agnieszka B. złożyła sprzeciw, a w związku z tym e-sąd przekazał sprawę do rozpoznania do sądu tradycyjnego. Z racji tego, że Paulina S. tylko powołała się na umowę i fakturę (nie dołączając ich do pozwu w EPU), Sąd „tradycyjny” wezwał Paulinę S. do przedłożenia przedmiotowych dokumentów wyznaczając jej dwutygodniowy termin pod rygorem umorzenia postępowania. Niestety Paulina S. po przeprowadzce, która miała miejsce kilka miesięcy temu, nie mogła odnaleźć umowy i faktury, nie uzupełniła więc braków formalnych, a w związku z tym Sąd w oparciu o art. 50537 § 1 k.p.c. umorzył postępowanie.

Przykład postępowania upominawczego – II pozew

Agnieszka B. zadowolona z takiego obrotu sprawy zapomniała o roszczeniu i postępowaniu sądowym. Okazało się jednak, że po kilku latach Paulina S. po raz kolejny złożyła pozew w EPU, żądając zapłaty kwoty 1.000 zł i powołała się na ten sam stosunek zobowiązaniowy oraz identyczne dokumenty. Pewna swoich racji Agnieszka B. (wszak wcześniejsze postępowanie dotyczące tej samej sprawy zostało już umorzone) wniosła sprzeciw od wydanego nakazu zapłaty. Dodatkowo podniosła zarzut przedawnienia – bo sprzedaż towaru miała miejsce 4 lata temu. Ku jej zdziwieniu sąd „tradycyjny” zasądził od niej na rzecz powódki kwotę 1.000 zł. Jak się okazało, Paulina S. tym razem przedłożyła zagubione niegdyś dokumenty – umowę i fakturę, a podniesiony przez Agnieszkę B. zarzut przedawnienia był niezasadny.

Mimo umorzenia „pierwszego” postępowania sądowego o zapłatę, bieg terminu przedawnienia został przerwany w związku z wniesieniem pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Bieg przedawnienia a pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym

Zdawać by się mogło, że podniesiony przez Agnieszkę B. zarzut przedawnienia był trafny. Wprawdzie zgodnie z art. 123 § 1 kodeksu cywilnego – bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia (a za taką należy uznać wniesienie pozwu) to jednak w kodeksie postępowania cywilnego znajdujemy pewne wyjątki.

Pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa (nie powoduje przerwania terminu przedawnienia), np. w sytuacji:

  • zwrotu nieuzupełnionego pozwu (art. 130 § 1 k.p.c.),
  • umorzenia zawieszonego postępowania (art. 182 § 2 k.p.c.),
  • cofnięcia pozwu (art. 203 § 2 k.p.c.).

Skoro Paulina S. nie uzupełniła braków formalnych wniesionego pierwotnie w EPU pozwu, to można w drodze analogii uznać, że powódka albo zrezygnowała z dochodzenia swoich praw i niejako cofnęła pozew, albo po prostu nie uzupełniła braków formalnych pozwu w myśl art. 130 § 1 k.p.c. To z kolei oznacza, że pozew nigdy skutecznie nie został wniesiony, a bieg terminu przedawnienia nie został przez nią przerwany.

Uchwała Sądu Najwyższego

Według Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 21 listopada 2013 r. sygn. III CZP 66/13) taka koncepcja jest błędna. Wbrew stanowisku wyrażonemu przez Agnieszkę B., przyczyny umorzenia postępowania na podstawie art. 50537 k.p.c. nie są identyczne, jak np. w związku ze zwrotem pozwu na podstawie art. 130 § 2 k.p.c.

Jak wskazał Sąd Najwyższy, w piśmiennictwie dominuje pogląd, że postępowanie przed sądem właściwości ogólnej jest kontynuacją postępowania w sprawie. Skoro elektroniczny pozew otrzymał bieg, to można przyjąć, że czynność ta jako zmierzająca bezpośrednio do dochodzenia roszczenia zachowała swą skuteczność. Umorzenie postępowania ze względu na niewykonanie przez powoda wezwania do uzupełnienia pozwu wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym dokonane po przekazaniu sprawy sądowi właściwości ogólnej nie powoduje ustania materialnoprawnych skutków związanych z jego wniesieniem.

Z tych względów Sąd Najwyższy przyjął, że wytoczenie powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym zakończonym umorzeniem postępowania na podstawie art. 505 § 1 k.p.c. przerywa bieg terminu przedawnienia.

Sąd podkreślił, że art. 50537 k.p.c., w przeciwieństwie do uregulowania dotyczącego zwrotu nieuzupełnionego pozwu, umorzenia zawieszonego postępowania czy cofnięcia pozwu, nie zawiera chroniącego pozwanego, a niekorzystnego dla powoda mechanizmu, który stanowi, że „pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa”. Gdyby ustawodawca zamierzał rozszerzyć wszystkie skutki cofnięcia pozwu na wniosek o umorzenie postępowania w tym trybie, to zapewne zrobiłby to w wyraźny sposób. Oznacza to, że umarzając postępowanie, nie zostają unicestwione materialne skutki wniesienia pozwu.

Krytyka decyzji sądu w sprawie biegu przedawnienia

Dość kontrowersyjne stanowisko Sądu Najwyższego spotkało się z krytyką środowisk, których działalność skupia się na ochronie praw konsumentów. Wskazano, że niejednokrotnie zdarza się, że powód, którego roszczenie zostało zakwestionowane w sprzeciwie, unika wydania niekorzystnego dla siebie orzeczenia oddalającego powództwo, poprzez nieuzupełnienie braków formalnych pozwu i umorzenie przez sąd postępowania na podstawie 50537 § 1 k.p.c.

W elektronicznym postępowaniu upominawczym zachwiana zostaje zatem równowaga między stronami procesu, gdzie nieposiadający argumentów prawnych powód, może bez żadnych konsekwencji zrezygnować z dalszego prowadzenia postępowania wykorzystując art. 50537 § 1 k.p.c. Co więcej, złożenie pozwu może mu służyć wyłącznie do przerwania biegu terminu przedawnienia.

Natomiast strona pozwana, która wdała się w spór co do istoty sprawy i podjęła merytoryczną obroną, nie może w tej sytuacji uzyskać orzeczenia sądowego, zgodnie ze swym interesem, tj. oddalenia powództwa. Dodatkowo w dalszym ciągu zagrożona jest możliwością wszczęcia przez powoda kolejnego postępowania i koniecznością podjęcia obrony w następnym postępowaniu.

Przyszłość elektronicznego postępowania upominawczego

Stając w obronie praw konsumentów (którzy zazwyczaj występują w roli pozwanych w tego typu sprawach), w październiku 2017 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o rozważenie zasadności przeprowadzenia zmian legislacyjnych w przepisach regulujących elektroniczne postępowaniu upominawcze, w celu zapewnienia większej równowagi uprawnień stron procesu oraz zapewnienia ochrony praw konsumentów wobec działań wierzycieli nadużywających możliwości wnoszenia powództw w elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Wydaje się, że w przyszłości przepis może zostać znowelizowany w ten sposób, że ustawodawca doda analogiczny zapis jak np. przy zwrocie nieuzupełnionego pozwu, który będzie stanowił, że w przypadku nieuzupełnienia braków formalnych pozwu złożonego w EPU, pozew nie wywoła żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa.

Łukasz Buszkiewicz

Radca Prawny

Absolwent Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, kierunek – prawo. Obecnie kończy trzyletnią aplikację radcowską, którą odbywa w Okręgowej Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu. Jest profesjonalistą z kilkuletnią praktyką, a także autorem licznych artykułów branżowych.

Profil autora
×