Jak napisać dobrą umowę? Czy istnieją jakieś ogólne zasady ich tworzenia?

Problem:

Jak napisać dobrą umowę? Czy istnieją jakieś ogólne zasady ich tworzenia?

Rozwiązanie:

Każda umowa to kwestia indywidualna (wymaga rozwiązań dostosowanych do potrzeb Klienta), ale można z pewnością określić pewne reguły ich tworzenia. W moim osobistym odczuciu, dobra umowa jest przede wszystkim krótka. Oczywiście nie oznacza to, że każda umowa ma zmieścić się na jednej stronie. Jeśli stosunek prawny jest złożony, wymaga on określonej liczby słów do jego unormowania. Dobra umowa w moim rozumieniu to: zawierająca minimum słów a maksimum treści do zaspokojenia potrzeb Klienta i dokonywanej przez niego czynności. Zdecydowanie nadmiarowe są „ozdobniki” w postaci treści określonych w ustawodawstwie. Czasem odnoszę wrażenie, że znaczna ilość stron ma uzasadnić wysokość wynagrodzenia prawnika.

Druga zasada tworzenia dobrej umowy wydaje się na pozór oczywista, ale to w związku z jej niezastosowaniem najczęściej powstają spory. Umowa powinna zawierać takie treści, na jakie strony chcą się umówić. Aby cel ten osiągnąć należy wykonać najwięcej pracy. Przede wszystkim osoba, która treść spisuje (najczęściej prawnik) musi posługiwać się językiem zrozumiałym dla stron – nie jest możliwym stwierdzenie, że strony wiedzą na co się umówiły, jeśli nie rozumieją nomenklatury użytej w języku pisanym. Ponadto treść dobrej umowy powinna odnosić się do wcześniej poczynionych pomiędzy stronami ustaleń: złożonych ofert, prowadzonych negocjacji, złożonych przyrzeczeń itp. Użyty język i spisana nim treść powinny być precyzyjne i jednoznaczne.

Umowa powinna być symetryczna. To stwierdzenie czasem rozmija się z oczekiwaniami Klienta, ale faktycznie realizuje jego interes. Prawnik, który obciąża jedną stronę tylko obowiązkami i karami umownymi a drugą (swojego Zleceniodawcę) uzbraja w przywileje i narzędzia do czerpania dodatkowych korzyści, popełnia błąd. W praktyce takie zapisy mogą byś zakwestionowane przez sąd, jeśli na gruncie realizacji umowy dojdzie do sporu. Przede wszystkim sąd może uznać, że świadczenia, na które strony się umówiły nie są ekwiwalentne, że umowa zawiera klauzule abuzywne, że jej treść narusza prawo, zasady współżycia itp. Szczególnie niebezpieczna jest taka sytuacja, jeśli mamy do czynienia z nierównością stron: jedna ze stron jest monopolistą bądź dużym przedsiębiorcą a druga podmiotem znacznie słabszym bądź w skrajnym przypadku konsumentem. Organy państwowe będą ze zwiększoną uwagą bronić konsumenta, które nie miał możliwości negocjowania treści umowy: nie ma ona charakteru indywidulnego a została zawarta na tzw. wzorcu. Dodatkowe prawa przysługują konsumentowi, jeśli umowa została zawarta poza siedzibą firmy lub na odległość za pomocą środków komunikacji lub telekomunikacji.

Ostatnie założenia dobrej umowy najłatwiej podczas tworzenia spełnić prawnikowi. Treść umowy powinna być zgodna z literą prawa oraz innymi wynikającymi z niego zasadami, takimi jak: dobre obyczaje, zasady współżycia społecznego, prawa człowieka, obywatelskie itp.

×